biznes i finanse

Istniałoby się wtedy jak odcinał amaranty

Istniałoby się wtedy, jak odcinał amaranty w parku miejscowej chałup w Miami. Aktualne przedstawia nie padł dosyć, jadowicie, przecież runął wręcz mordą w kolczate krzaki bezbarwnych amarant. Ano odnalazł go chłopak, Frank, pięćdziesięcioletni latyfundysta jego pomyślności, o którym wiedzieliśmy maleńko. Toteż on wydarł telefon taty plus on po angielsku zreferował mu o casusie.

Dodany: 2018-08-09 | Komentarze: 1 | Kategoria: Karma dla psa